|
Marcin Guzik - Wywiad z Nafciarzem 2010 roku. |
|
czwartek, 27 stycznia 2011 09:01 |
Redakcja: Powiedz nam jak trafiłeś do Nafty i jak zaczęła się Twoja przygoda z piłką nożną?
Marcin Guzik: Przygodę z piłką zacząłem w Zamczysku Odrzykoń. Grałem w tym klubie w klasie rozgrywkowej trampkarzy, następnie juniorów. W wieku 16 lat zagrałem pierwszy raz w drużynie seniorów. W 2005 r. przeszedłem do Jedlicza. Wówczas trenerem Nafty był Andrzej Biały(wcześniej trener Zamczyska), to on sprowadził mnie do Nafty Jedlicze, gdzie gram po dzień dzisiejszy.
Red: Nafciarz 2010 to spore wyróżnienie. Kibice docenili Twoje zaangażowanie i walkę. Co czuje piłkarz, gdy właśnie na niego pada taki wybór?
M.G. Jest to bardzo duże wyróżnienie dla mnie. Gdy dowiedziałem się, że zostałem Nafciarzem 2010, poczułem wielką satysfakcję. W poprzednich 2 latach byłem w pierwszej trójce i myślałem, że podobnie będzie w tym roku, ale na pewno nie spodziewałem się zwycięstwa.
Red: Trener, którego najbardziej pamiętasz.
M.G. Wszystkich trenerów, którzy mnie szkolili wspominam bardzo mile. Najbardziej chyba zapadł mi w pamięci Antoni Mrowiec, który wprowadzał mnie do drużyny seniorów w Zamczysku Odrzykoń, Andrzej Biały, który ściągnął mnie do Nafty oraz obecny trener Wojciech Hejnar.
Red: Jak pokazuje historia, po wyborze na najlepszego piłkarza ten zaraz znikał z klubu. Jak będzie w Twoim przypadku? Masz już jakieś plany, propozycje co do zmiany barw?
M.G. Na dzień dzisiejszy ciężko cokolwiek powiedzieć. Obecnie trenuję w Jedliczu, a jak się sprawy potoczą, to czas pokaże.
Red: Przed Wami trudne zadanie, utrzymacie 5 ligę w Jedliczu?
M.G. Nikt nie wyobraża sobie takiej sytuacji, aby Nafta miała grać w A klasie. Myślę, że jak dobrze przepracujemy okres przygotowawczy, to z meczu na mecz będzie coraz lepiej i będziemy piąć się w górę tabeli.
Red: Jak Wam się współpracuje z nowym prezesem?
M.G. Współpraca wygląda dobrze. Prezes to były zawodnik Nafty, więc bardzo zależy mu na tym, aby w klubie było jak najlepiej. Często bywa na treningach, więc mamy z nim dobry kontakt.
Red: W klubie ostatnio zaszły pewne zmiany. Można już powiedzieć, że wszystko zmierza w dobrym kierunku?
M.G. Można tak powiedzieć. Nowy zarząd dąży do tego, aby poprawić sytuację w klubie. Myślę, że wszystko jest na dobrej drodze, aby było lepiej.
Red: Twój wzór piłkarski:
M.G. Trzeba uczyć się od najlepszych, a dla mnie tym najlepszym jest Lionel Messi.
Red: Chciałbyś coś przekazać kibicom za pośrednictwem naszej strony?
M.G. Chciałbym bardzo podziękować za oddane na mnie głosy w plebiscycie Nafciarza Roku 2010, jak i we wcześniejszych edycjach oraz za doping podczas meczy. Ostatni rok był słaby w wykonaniu Nafty, jestem przekonany, że z waszą pomocą na trybunach, 2011 będzie o wiele lepszy.
Red: Zdradź na koniec, jakie wybrałeś sobie postanowienia noworoczne. Oczywiście to związane z piłka nożną.
M.G. Nie mam takiego konkretnego postanowienia jeśli chodzi o ten rok. Chciałbym zagrać w wyższej lidze i mam nadzieje, że będę miał taką okazje. |